Drukomat.pl
Pół żartem pół serio

Wyraźnie widać, że warto – 10 powodów, dla których warto polubić drukomat.pl.

napisany przez Magda 19 sierpnia 2014 8 komentarzy

Drukomat – automat do drukowania, stworzony dla Klientów, którzy wpadli na pomysł aby wydrukować coś małego, coś dużego lub coś średniego. I nic w tym ani nadzwyczajnego, ani dziwnego gdyby nie fakt, że ten automat to nie tylko trybiki w maszynie, układy scalone, systemy operacyjne, ale jeszcze coś więcej. To nie tylko masa połączonych ze sobą funkcjonalności, sprytnie zamknięta w system, którego obsługa jest łatwa, szybka i przyjemna. Za tym automatem ktoś stoi, ktoś naciska guzik, ktoś czuwa nad tym, aby zamówienia wpadały tam, gdzie ich miejsce, a z maszyny wypadały arkusze o jakości bez cienia wątpliwości. I to nawet nie ktoś, tylko cała ferajna, która w pocie czoła wychodzi rano na front, a schodzi po zachodzie słońca, a niektórzy to słońce witają z kubkiem kawy na swoim kokpicie. Kochać nas nie musisz, ale sprawdź powody, dla których warto nas chociaż polubić. Jest ich przynajmniej 10, ale wyraźnie widać, że 9 powinno Tobie wystarczyć.

10 powodów, dla których warto polubić drukomat.pl:

1. Nie musisz obsługiwać maszyny drukującej i budzić się na hasło Heidelberg. Ogarnięcie terminologii pojęć drukarskich jest zbyt zawiłe, szkoda czasu na surfowanie po sieci domagając się wiedzy w tym temacie. Dlaczego? Bo wszystko zrobimy za Ciebie. Bez stresu połączymy biały z innymi kolorami i wrzucimy to wszystko do jednej maszyny. Dodamy detergent, podkręcimy temperaturę, a gotowe arkusze rozwiesimy, wysuszymy i złożymy. I jeszcze coś – wyślemy pod Twoje drzwi, abyś mógł dumnie ogłosić światu: ja to zrobiłem, ja to stworzyłem!

pralnia[1]

2. Nawet jeśli masz zły dzień i wstałeś lewą nogą, nanosisz poprawki w projekcie już piątą dobę, dodawanie gradientu zajmuje Ci porę na lunch, zaplanowane wakacje w Juracie odpłynęły, tak jak przypływ gotówki za nadgodziny, a jedyne co wpada Ci do głowy to ksero projektu konkurencji i na domiar złego jesteś bliski, aby użyć COMIC SANS to pamiętaj, że po drugiej stronie słuchawki ktoś z nas też może mieć…zły dzień. No i już jest wspólny temat do rozmowy. Dzwoń śmiało!

twarze[1]

3. Możesz być kim chcesz: panem Kaziem lub panią Zosią. Nikt z nas nie jest selekcjonerem kadry narodowej, ani nie stoi na bramce przy selekcji do klubu. Nie potrzebny nam Twój dowód, abyś dostał od nas kredyt zaufania. Zdarza nam się puścić farbę, ale tylko do maszyny, za to projekty wypuszczamy wszystkie jak leci. No chyba, że je Preflight zatrzyma. Nuda? Nie! Po prostu nasze papiery przyjmą wszystko, a nasze oczy widziały już chyba wszystko. I może nawet grafik płakał jak projektował, ale z uśmiechem na twarzy zlecił do drukomatu.

okulary[1]

4. Mega sklep z produktami. No dobra, trzeba się w końcu do tego przyznać. Wcale nie chcemy się chwalić, ale mamy najwięcej produktów poligraficznych dostępnych w sprzedaży online. Dajemy Ci taki wybór, że czasami masz problem z wyborem. Obojętnie, który produkt wybierzesz możesz być pewien, że jest dobrej jakości, bo nie oszczędzamy na surowcach i składnikach. I jeszcze jedno – nie musisz przebijać się ciężkim wózkiem przez wszystkie regały i wracać na początek, jak czegoś zapomnisz. Usiądź wygodnie w ulubionej pozycji i zamów to, czego właśnie potrzebujesz.

sklep

5. Zaspokajamy głód i nasycamy dobrymi wrażeniami. Zacznij od przystawki, bo nasze wizytówki schodzą jak ciepłe bułeczki, a kosztują tyle, co wyśmienite śniadanie i na dodatek możesz je mieć w setnej ilości. Jesteś głodny dobrych wrażeń? Zamów danie główne, arkusze nasycimy kolorami, a Ciebie dobrymi wrażeniami. Twoja sprawa na co masz ochotę i czego akurat potrzebujesz. Mało? No to czas na deser! Kawa bez cukru, ale ciastko do kawy obowiązkowe. Nie musimy Ci słodzić, abyś skusił się na coś jeszcze.

ciastko

6. To nie koniec świata – a nawet jeśli znalazłeś się na końcu świata, to możesz zamówić, co chcesz. Warunek jest taki, że potrzebujesz przynajmniej jedną kreskę na swoim urządzeniu mobilnym, aby złapać nas w sieci. Czasami wystarczy wyciągnąć rękę w górę i gotowe. Złożenie zamówienia zajmie Ci jakieś 5 minut, a Twoi towarzysze podróży nawet nie zauważą, że pracujesz, bo kto potrafi jedną ręką złożyć zamówienie?

SONY DSC

7. Widzimy więcej – tak się składa, że tym hasłem reklamowym posługują się wszyscy. Obalamy więc to, że widzimy więcej. Widzimy tyle, ile trzeba i dostrzegamy to, co w danym momencie potrzeba. Nikt z nas nie jest wróżką i nie ma na biurku szklanej kuli. Z lekką dozą nieśmiałości stwierdzamy, że znamy Twoje potrzeby, ale wciąż uczymy się, jak przystrzyc grzywkę, aby nadal dobrze widzieć i jednocześnie jak schować brwi, aby nie pokazywać malującego się czasami na naszej twarzy zaskoczenia.

krowa

8. Nie czekaj na przerwę, zamawiaj 24 h. Jesteś przy kasie – zapłać przy odbiorze, nie jesteś – no w sumie też musisz zapłacić, ale możesz to zrobić na wiele innych sposobów. A jak przystąpisz do naszego programu partnerskiego, to Ci dopiero pokażemy jak robić zakupy. Ale obędzie się bez żadnych rozkazów. Nasz system poprowadzi Cię za rękę bez względu na to, czy jesteś kadetem czy generałem w swoim biurze. Dostawa jest zawsze gratis, nawet darmowe autobusy do Ikei nie mają takiego obłożenia, jak nasi kurierzy. A towarzystwo? Poborowe, tzn. doborowe!

kadeci

9. Przywiązujemy się, bo to takie ludzkie i…owcze. I zależy nam, abyś czuł się przywiązany (nie uwiązany) do nas. Drukomat to stadne zwierzę i dobrze czuje się w otoczeniu innych osobników. Bez względu na to, czy jesteś jagniątkiem, czy ojcem przywódcą – u nas możesz czuć się bezpiecznie. Mamy pasterza, który czuwa nad całym stadem, wprowadza na nowe, zielone pola i nuci…ale będzie San Francisco. Czarne owce trzymają się od nas z daleka, bo z RGB-ami to tylko same problemy mamy.

owce[1]

10. Nie lejemy wody, to nie śmigus-dyngus. Nie lejemy jej z trzech powodów: po pierwsze nie warto, po drugie nie warto, a po trzecie drukujemy. Ty sam dobrze wiesz i doskonale rozpoznajesz kiedy przelewa się ona hektolitrami, więc nie będziemy udawać studni głębinowej. Serwujemy za to: kawę na ławę, wodę na młyn dla dobrych idei i miód na serce, jak nas chwalisz. I jeszcze jedno: wieczorem dobrze wpaść na żubra i do drukomatu też.

lemoniada[1]

11. Znamy jeszcze 10 powodów, aby polubić dobre reklamy. Ale to już temat na nową historię.

bilboard

Źródła zdjęć: unsplash.com, nos.twnsnd.co, gratisography.com, picjumbo.com.

Może także zainteresować Cię

8 komentarzy

Sandra 19 sierpnia 2014 at 16:34

Magdo, tekst jest genialny!!! 🙂

Odpowiedz
Magda 19 sierpnia 2014 at 16:43

🙂

Odpowiedz
Angelika 21 sierpnia 2014 at 20:01

Tekst jest genialny, bo pisała go genialna kobieta 🙂 Pozdrawiam!

Odpowiedz
Magda 21 sierpnia 2014 at 21:09

🙂

Odpowiedz
Studio Reklamy X14 22 sierpnia 2014 at 11:05

Gratuluję bardzo ciekawej formy tekstu okraszonego dobrymi zdjęciami. Nie pozostaje nic innego jak tylko drukowanie w Drukomacie 🙂

Odpowiedz
Magda 22 sierpnia 2014 at 11:20

Dziękujemy 🙂 Bardzo dobra decyzja 🙂

Odpowiedz
Studio Reklamy X14 22 sierpnia 2014 at 11:53

Pani Magdo: czy Pani felietony można poczytać w jakiś czasopismach? Bo może Pani minęła się z powołaniem i w Drukomacie marnuje swój pisarski talent 😉

Odpowiedz
Magda 22 sierpnia 2014 at 13:23

:):):) wielkie dzięki za komentarz. Felietonów poczytać nie można, bo wszystkie moje myśli przelewam na papier drukomatu, bardzo ich lubię i to nie tylko z dziesięciu powodów 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

Odpowiedz

Napisz komentarz